Podziemna rzeka w jaskini Tapolca

Na Węgrzech oprócz pławienia się w basenach udało nam się odwiedzić kilka niesamowitych miejsc. Jednym z nich była jaskinia w mieście Tapolca. To, co jest w tej jaskini wyjątkowego to to, że płynie w niej rzeka a jaskinie zwiedza się łódką. Co prawda odcinek udostępniony dla „zwykłego” turysty nie jest bardzo długi, płynie się niecałe pół godziny to i tak bardzo polecamy to miejsce. Woda jest krystaliczne czysta a podświetlone tunele robią wrażenie. Tunele tej jaskini ciągną się pod całym miastem, część z nich jest udostępniona dla nurków.

IMG_2154

Informacje praktyczne:

  • Bilety trzeba rezerwować wcześniej przez stronę internetową (link powyżej).
  • Przed zejściem do samej jaskini można obejrzeć wystawę wyjaśniającą pochodzenie i historię jaskini (została odkryta przypadkiem, podczas kopania studni).
  • Osoby z tendencjami klaustrofobicznymi nie powinny wchodzić – tunele są dość wąskie i niskie.

 

Reklamy
Opublikowano Węgry | Dodaj komentarz

Węgry cz.1: Wodne szaleństwo

Tym wpisem rozpoczynamy serię wspomnień z Węgier.
Oczywiście zaczynamy od celu naszej podróży – Zalakaros. Od kilku lat zrezygnowaliśmy z naszego wybrzeża, ze względu na niepewną pogodę. W ubiegłym roku spróbowaliśmy sił na podróż do Bułgarii. W tym roku postanowiliśmy skrócić dystans, ale udać się w miejsce równie ciepłe i dogodne dla wodnych szaleństw. Kolega podpowiedział nam Węgry – kraj obfitujący w źródła termalne. I tak też zrobiliśmy. Zalakaros to jedna z wielu miejscowości, gdzie powstały parki wodne. Pławiliśmy się tu w wodach leczniczych o temperaturze 36 stopni a dzieciaki miały do wyboru kilka basenów z przeróżnymi atrakcjami, nie wspominając o zjeżdżalniach. Większość basenów jest na dworze, ale w razie niepogody atrakcji nie braknie też pod dachem.

Polecamy tą miejscówkę dla rodzin z dziećmi, które uwielbiają wodne szaleństwo.

Informacje praktyczne: warto zorientować  się w opcjach biletów wstępu – można kupić tańszy bilet tylko na baseny zewnętrzne lub pakiet na wszystkie baseny. Są też warianty biletów rodzinnych, biletów na kilka wejść itp. Warto sobie to przeliczyć. Wszystko można sprawdzić na stronie www basenów.

Na baseny zewnętrzne można wybrać się jak na piknik – na trawie można rozłożyć koc, zabrać prowiant i spędzić tam cały dzień. Funkcjonuje też oczywiście mała gastronomia i można na miejscu zjeść obiad, tudzież lody czy inne przekąski.

 

Opublikowano Węgry | Dodaj komentarz

Roztocze cz.5 – Zamość

Do Zamościa zawitaliśmy w drodze powrotnej. Bardziej skupiliśmy się na naturze, przyrodzie, trasach rowerowych. Ale warto było tu zajrzeć, zobaczyć stare mury obronne, piękny rynek z reprezentacyjnym  ratuszem i kolorowymi kamienicami.

IMG_8076

 

Było też niestety mnóstwo ludzi i pomyśleliśmy sobie, że jak to dobrze, że na naszych szlakach rowerowych było tak pusto.

Ten wpis kończy naszą roztoczańską opowieść. Ta kraina zauroczyła nas swoją malowniczością, pagórkami, rozlewiskami, lasami, ptakami, motylami i konikami.

 

Opublikowano Gdzieś w Polsce, Wyprawy | Dodaj komentarz

Przejazdem przez Słowację

W drodze na Węgry zatrzymaliśmy się na Słowacji. Tuż obok Żyliny znajduje się zamek Lietava. Kilka lat wstecz były to tylko ruiny, teraz odnowiony, z wystawą we wnętrzu robi wrażenie. Dzieci były szczęśliwe, bo nie dosyć, że na spacer do zamku zabraliśmy psa znajomych, to jeszcze na dziedzińcu otoczyły je ciekawskie kozice.

IMG_2257

Kolejnego dnia na naszej trasie znalazła się Bratysława. Zatrzymaliśmy się na kilka godzin, ale udało nam się zobaczyć zamek i stare miasto.

IMG_2329

Na Słowacji byliśmy już dwa lata temu, też w okolicach Żyliny. Wówczas odwiedziliśmy Janosikowe Diery (rejon Małej Fatry) i zamek w Orawie. Na  Słowacji jest sporo miejsc wartych odwiedzenia. Można by pomyśleć o spędzeniu całego urlopu w tym kraju a nie tylko weekendu, przejazdem.

Opublikowano Góry, Wyprawy | Dodaj komentarz

Roztocze cz.4 – rowerem do Krasnobrodu

Kolejny dzień na Roztoczu i kolejna trasa rowerowa. Tym razem wybraliśmy się do Krasnobrodu zielonym szlakiem wśród lasów i rozlewisk.

IMG_7324

Co chwilę zatrzymywaliśmy się a Robert polował obiektywem na ptaki.

IMG_7090

Sam Krasnobród jest już nieco bardziej turystyczny – plaża nad zalewem, budki z pamiątkami. Ale był też park linowy, więc zrobiliśmy dzieciom przyjemność i pozwoliliśmy skorzystać. Michał nawet dwa razy przeszedł trasę średnią. Joasia była na średniej po raz pierwszy, więc towarzyszył jej tata 🙂

IMG_7347

W Krasnobrodzie jest też punkt – wieża widokowa na zboczu dawnego kamieniołomu, skąd roztacza się panorama miasteczka i zalewu. I to chyba tyle, jeśli chodzi o tą miejscowość. Chyba ciekawsza była sama trasa niż cel.

 

Opublikowano Gdzieś w Polsce, Wyprawy | Dodaj komentarz

Roztocze cz.3 – Szumy nad Tanwią

Szumy nad Tanwią to malownicze niewielkie wodospady na rzece Tanew w pobliżu miejscowości Susiec. Wiedzie tam kilka szlaków. Jeden krótki, prowadzący wzdłuż szumów i z powrotem. Drugi, dłuższy, tworzący pętlę i odsłaniający bardziej dzikie brzegi Tanwi. I tam się właśnie wybraliśmy. Rowerami. Chociaż teraz już wiemy, że to nie jest szlak rowerami. Momentami było trudno, stromo, piaszczyście, wąsko…ale daliśmy radę a widoki były piękne….

Opublikowano Gdzieś w Polsce, Wyprawy | Dodaj komentarz

Roztocze cz.2 – okolice Zwierzyńca

Zwierzyniec nazywany jest „perłą roztocza”. To tutaj siedzibę ma dyrekcja Roztoczańskiego Parku Narodowego i to tutaj krzyżuje się najwięcej szlaków tego rejonu. Mimo długiej majówki na szczęście tłumów nie było nawet w tej najpopularniejszej miejscowości Roztocza.

Na naszym szlaku pierwszym punktem był Rezerwat Bukowa Góra, do którego wybraliśmy się rowerami od strony Soch i dalej do Zwierzyńca. Jest to rezerwat ścisły i trochę przypominał nam rezerwat w Białowieży – ze swą bujnością roślinności, intensywnością zieleni…

IMG_5573

W drodze na kolejny szlak przejechaliśmy przez Zwierzyniec. Obejrzeliśmy kaplicę na wodzie, przespacerowaliśmy się deptakiem, dzieciaki z zaciekawieniem oglądały młyńskie koło.

IMG_5221

Wybraliśmy się też nad Stawy Echo. Stawy Echo to z jednej strony ostoja ptactwa i koników polskich a z drugiej plaża i kąpielisko.

IMG_5723

Dzieciaki miały chwilę zabawy w piachu a my chwilę relaksu. Potem ruszyliśmy szlakiem rowerowym wzdłuż Stawów Echo do Florianki, gdzie chcieliśmy obejrzeć zachowawczą hodowlę koników.

IMG_5828

Na placu przed stajnią Michał spędził czas wspinając się na stary, rozłożysty dąb.

IMG_5879

Wszędzie było pusto, chicho i spokojnie. Cudowny relaks.

Kolejnego dnia, żeby dać odpocząć nogom, wybraliśmy się na kajaki. To kolejne bardzo popularne zajęcie w tej okolicy. Spływy organizowane są po wolno wijącej się zakolami rzece Wieprz. My zaczęliśmy w miejscowości Obrocz, płynąc przez Zalew Rudka aż za Zwierzyniec.

20180430_122509

A w galerii więcej zdjęć z tej malowniczej krainy.

Opublikowano Gdzieś w Polsce, Wyprawy | Dodaj komentarz