Szlakiem Piastów

W jeden z marcowych weekendów wybraliśmy się na wycieczkę szlakiem piastowskim. Dla mnie (Ewa) to miejsca które pamiętam z mojego dzieciństwa w Wielkopolsce. Dla Roberta to miejsca o których obejrzeniu myślał już w dzieciństwie.

Wyruszyliśmy w sobotni poranek ciesząc się, że w końcu znowu jesteśmy na szlaku. Pierwszym celem był Biskupin. Trafiliśmy tam przed sezonem więc prawie nie było innych zwiedzających.

W Biskupinie odkryto obozowiska łowców reniferów sprzed 10 tysięcy lat. To niesamowite jak kiedyś żyli i mieszkali ludzie. Bez prądu, bez maszyn. W takim miejscu jak Biskupin nachodziły nas refleksje na temat tego jak rozwinęła się nasza cywilizacja i w jakim tempie postępuje rozwój technologiczny w naszych czasach.

Dla dzieci największą frajdą była tzw archeologia eksperymentalna: owieczki, kozy, woły i kucyki 🙂

IMG_8389

Z Biskupina ruszyliśmy do Wenecji. Tak, to nie pomyłka! W Polsce też mamy Wenecję 🙂 Pamiętam jak będąc dzieckiem byłam tu z rodzicami i braćmi a teraz zabrałam tu swoje dzieci. Chcieliśmy zwiedzić muzeum kolejki wąskotorowej, ale okazało się, że dotarliśmy za późno – pani właśnie zamknęła okienko z biletami, więc pozostało nam popatrzeć przez bramę. Dla dzieci nie było to najmniejszym problemem bo z muzeum wychodził jeden nieuczęszczany tor, na którym bawiły się w pociągi. Byłą tam też stara zwrotnica, którą mogliśmy przestawiać. Mam wrażenie, że zabawa w pociągi była dla nich większą frajdą niż byłoby zwiedzanie muzeum 🙂

IMG_8527

 

Jedynym problemem było to, że byliśmy niesamowicie głodni. Pochłonęliśmy już całyprowiant przygotowany na drogę a ani w Biskupinie ani w Wenecji nie było miejsca, gdzie można byłoby kupić coś do jedzenia. Cóż, wizyta poza sezonem ma swoje plusy i minusy.

Ruszyliśmy więc do Gniezna – pierwszej stolicy Polski. Planując zwiedzanie korzystaliśmy ze Spacerownika Wielkopolskiego. W końcu mogliśmy go wykorzystać 🙂 Zwiedziliśmy katedrę. Niestety nie udało nam się już wejść do Muzeum Początków Państwa Polskiego, kiedy tam dotarliśmy, właśnie zamykano. Nic straconego, przyjedziemy jeszcze raz.

Z Gniezna ruszyliśmy do ukochanych Dziadków. Michaś już kiedy wyruszaliśmy rano zaproponował, że może zamiast na wycieczkę, pojedziemy od razu do Dziadków. Myślę jednak, że koniec końców dzieciaczki był zadowolone oglądając nowe miejsca w sobotę i spędzając niedzielę z Dziadkami.IMG_8717

Reklamy

Informacje o The Family On The Go

The Family that travels around, loves spending time together wherever we are.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gdzieś w Polsce, Wyprawy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s