Rowerowa Białogóra

W tym roku wakacje nad morzem spędzaliśmy w dwóch miejscach. Pierwszym z nich była odwiedzana już od kilku lat Białogóra. Białogórę cenimy za spokój (nie ma tu dyskotek, imprez, przyjeżdżają tu przede wszystkim rodziny z dziećmi) i za rozmaitość szlaków rowerowych. Rozciąga się tu rezerwat przyrody Białogóra (na wschód) i rezerwat przyrody Babnica (na zachód).
Jedną z propozycji wycieczek rowerowych jest szlak z Białogóry do ujścia rzeki Bezimiennej i dalej do Lubiatowa. Po drodze mijaliśmy stanicę harcerską i ośrodek kolonijny „pośrodku niczego” . Pomyslałam sobie, że nigdy nie byłam na takim obozie harcerskim z prawdziwego zdarzenia. Może nasze dzieci będą 🙂
Ujście rzeki Bezimiennej jest raczej opustoszałałe i bardzo atrakcyjne dla dzieci – mogą budować tamy, przeprawiać się przez rzeczkę, puszczać patyki do morza i wymyślać mnóstwo innych fascynujących zajęć. To miejsce było tylko przystankiem na naszej drodze. Ruszyliśmy do Lubiatowa. Po drodze zajechaliśmy do „Dostrzegalni Przeciwpożarowej” niesamowita nazwa, prawda? Dostrzegalnia wygląda jak latarnia morska. Na dole brama była zamknięta, a nas bardzo ciekawiło czy ktoś faktycznie jest na górze i dostrzega pożary.

IMG_4531
Na koniec Lubiatowo – tu główną atrakcją były lody a potem powrót do domu na wyścigi z deszczem. Tym razem my wygraliśmy!
Innego dnia wyruszyliśmy rowerowym szlakiem w drugą stronę – na wschód do Dębek – do ujścia rzeki Piaśnicy. Bardzo przyjemna trasa przez las. Piaśnicą organizowane są spływy kajakowe „Kajakiem do morza”. W tym roku jeszcze się nie odwarzyliśmy zabrać dzieci na taki spływ, ale w przyszłym roku to już na pewno!
Inną ścieżką, która wydaje się bardzo atrakcyjna, a którą nie mieliśmy już szansy się wybrać (za to nasi przyjaciele z sąsiedniego domku letniskowego owszem), jest trasa z Krokowej do Swarzewa. Wiedzie głównie przez pola i łąki na nasypie kolejowym na dawnej trasie kolejki wąskotorowej. W Swarzewie można zajść na przystań albo odwiedzić Muzeum Kocham Bałtyk. My podjechaliśmy tam samochodem bo tym razem na 34-ro kilometrową trasę (34 km w obie strony, 17km w jedną), nie mieliśmy już czasu. W Swarzewie na przystani dzieci po raz pierwszy zobaczyły meduzy i były nimi zafascynowane. Michaś był niepocieszony, że nie zabrał swojego podbieraka, żeby choć jednąśś wyłowić i obejrzeć z bliska.

IMG_5218
Białogórę wspominamy z rozczuleniem – to tutaj Michaś uczył się chodzić, dwa lata później uczył się jeździć na rowerku bez bocznych kółek a teraz śmiga na swoim dużym rowerze. Kolejnym etapem będzie nauka jazdy bez bocznych kółek dla Joasi, co może nastąpi też w Białogórze w przyszłym roku…

Reklamy

Informacje o The Family On The Go

The Family that travels around, loves spending time together wherever we are.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gdzieś w Polsce, Wyprawy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s