O tym jak nie pojechaliśmy w góry

Dziś nie do końca o dalekiej wyprawie niestrudzonych podróżników, jak nazwała nas moja przyjaciółka.

Dziś bardziej o życiu i o tym jak ono weryfikuje nasze ambitne plany. A plan był taki, że po Świętach u Dziadków ruszamy do Kotliny Kłodzkiej, gdzie spotykamy się z przyjaciółmi, chodzimy po górach i świętujemy Sylwestra. Brzmi dobrze, prawda?

Pierwsza część została zrealizowana. Dotarliśmy do Dziadków, udało nam się nawet powłóczyć się po lesie.

20161226_122437-800x450

Wieczorem u Joasi pojawił się na czole jeden niepozorny bąbelek. Może coś ją ugryzło? Kolejnego dnia czerwone punkciki pojawiły się też w innych miejscach a diagnoza okazała się oczywista – ospa wietrzna i dwa tygodnie siedzenia w domu.

Choroba zaskoczyła nas jak zima drogowców… Przez ostatnie dwa lata, po zmianie diety i stosowaniu „medycyny alternatywnej” dzieci praktycznie w ogóle nie chorowały i nawet nie braliśmy pod uwagę opcji, że trzeba będzie zmienić plany.

I teraz następuje kluczowy moment podejścia do całej sytuacji. Bardzo byliśmy rozczarowani, tym bardziej, że byliśmy umówieni z przyjaciółmi. Ale cóż, okoliczności się zmieniły, trzeba to zaakceptować i iść dalej. I poszliśmy. A w zasadzie ja poszłam na długi spacer z Michałem. Dzieciom też było przykro, ale to właśnie one potrafiły dostrzec pozytywne aspekty, na przykład to, że zostajemy jeszcze kilka dni u Dziadków 🙂

Joasia spędzała czas w domu a ja z Michałem łaziłam. Pogoda była wymarzona. Michał oczywiście nie ruszał się bez Binga – jego wiernego czworonożnego towarzysza.

20161229_111448-800x450Dla mnie niesamowite było patrzeć ile spontanicznej, niezmąconej radości daje dziecku zabawa z psem (choć nie wiem dlaczego musiała odbywać się na takiej wysokości!). Dogoterapia jest jedną z polecanych terapii dla dzieci z Zespołem Aspergera i patrząc na Michała i Binga razem dokładnie rozumiem dlaczego. I myślę, że nam, dorosłym pozostaje tylko brać przykład: być uważnym na chwilę obecną, nie przywiązywać się za bardzo do planów, nie żyć w przeszłości i przyjmować z pokorą co życie przynosi. Czego sobie i czytelnikom życzę w Nowym Roku!
Ps. Zdjęcia może trochę monotonne ale radość Michała bezcenna i nie mogłam się oprzeć 🙂

Reklamy

Informacje o The Family On The Go

The Family that travels around, loves spending time together wherever we are.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gdzieś w Polsce, Wyprawy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s