Na śnieżnym szlaku

Tegoroczne ferie, za poradą innej rodzinki wędrującej po górach (2+3), spędziliśmy w Beskidzie Śląskim.
Wyprawa jak zwykle, z przygodami, choć muszę przyznać, że zdecydowanie wolimy letnią aurę 😉
Zaczęło się od dotarcia na miejsce noclegu. Jak zwykle po drodze zatrzymywaliśmy się to tu, to tam i dopiero późnym wieczorem dotarliśmy do Istebnej. Wiedzieliśmy, że nasz nocleg nie jest przy głównej trasie, że jest raczej na uboczu, ale ubocze to zdecydowanie nas przerosło. Ze zwykłej drogi asfaltowej w pewnym momencie musieliśmy zjechać na boczną, jakby jednopasmówkę wiodącą stromo w dół. Pamiętajcie, że jest późny wieczór, ciemno i pochmurno. Dróżka wąska, zaśnieżona, dookoła szumi ponury las. Nieco się zestresowaliśmy, ale jedziemy dalej. W pewnym momencie pojawia się znak: zakaz wjazdu poza mieszkańcami…Dróżka jak była wąska tak jest nadal a teraz jeszcze jakby bardziej zaśnieżona. Czy my tu nie utkniemy? Naokoło żywego ducha…Jednak Robert – stalowe nerwy – jedzie dalej. Po jakimś kilometrze wyjeżdżamy na polankę, widać jakieś domy. Potem znowu kawałek lasu i jest! Jest nasz domek! Na ogrodzeniu, jak gdyby nigdy nic wesoło migają kolorowe lampki…
Na drugi dzień okazało się, że miejsce jest wprost bajkowe, na niewielkie polanie, oddzielone od głównej drogi wzgórzem…

20170220_153544
Nie mogę też nie wspomnieć tu o naszej pani gospodyni, która dotrzymywała nam towarzystwa razem ze swoim psiakiem. Dzieciaki był wniebowzięte.
Co porabialiśmy w Istebnej? Wędrowaliśmy na tyle, na ile pozwalała nam kapryśna pogoda. Wędrowaliśmy po najbliższej okolicy, odwiedziliśmy Wisłę, odwiedziliśmy trójstyk granic Polski, Czech i Słowacji. Wjechaliśmy na skocznię im. Małysza.
Zdecydowanie chcemy wrócić w to miejsce, do pani Danuty przy bardziej sprzyjających warunkach pogodowych, najlepiej latem bo czujemy ogromny niedosyt. W tamtym rejonie jest bardzo dużo szlaków przystępnych dla dzieci, mnóstwo schronisk i wyciągów a my na pewno skorzystamy z tych atrakcji w cieplejszym sezonie 😉

Warto jeszcze wspomnieć, że w drodze powrotnej zwiedziliśmy kopalnię srebra w Tarnowskich Górach i bardzo ją polecamy. Razem z odcinkiem, który pokonuje się płynąć łódką pod ziemią stanowi ciekawą atrakcję.

A kto jeszcze nie widział relacji video ze zdobycia Siodła Pod Klimczokiem, zapraszamy tutaj.

Reklamy

Informacje o The Family On The Go

The Family that travels around, loves spending time together wherever we are.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Beskid Śląski, Góry, Wyprawy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s