Uroki Magury Wątkowskiej

Na przedświąteczny weekend postanowiliśmy wyrwać się w plener. Cały listopad był zabiegany – a to wyjazd służbowy mamy, a to delegacja taty. Nie mieliśmy czasu dla siebie.

Zwykle jadąc w góry nastawiamy się na chodzenie. Tym razem nastawiliśmy się na odpoczynek nie tylko aktywny. Wybraliśmy się do Marty i Pawła, do Buczynowej Doliny w Beskidzie Niskim, położonej przy granicy Magurskiego Parku Narodowego (mapa tutaj), o której pisałam już wcześniej tutaj i tutaj.

To były cztery dni spokoju, zwolnienia tempa. Dni układania domina, czytania książek, trochę grania i oglądania telewizji, dni rozmów o zdrowym żywieniu i naturalnych, własnej roboty kosmetykach.

Część tego postu może zabrzmieć jak reklama, ale to nie o to chodzi. Chodzi o to, że Buczynowa Dolina to wyjątkowe miejsce, o którym nie można nie wspomnieć. Bo tutaj naprawdę czas płynie wolniej i można wyluzować.

Dzieciaki miały radochę bo  – po pierwsze – na dworze biegały dwa psiaki a kto śledzi bloga ten pewnie wie, że każdy pies to najlepszy przyjaciel Michała 🙂

A po drugie, tuż za domem była świetna górka do zjeżdżania dla małych i dużych i strumyk z soplami lodu! Czego chcieć więcej!

IMG_9503

Dwa razy wybraliśmy się na szlak. Ani razu nie dotarliśmy do celu, ale tym razem jakoś nam to specjalnie nie przeszkadzało.

Niedzielny wieczór to dla mnie był hit całego wyjazdu – seans w saunie. Ale nie byle jakiej saunie. Jestem ogromną miłośniczką sauny i zwykle korzystam z tego dobrodziejstwa na basenie, kiedy dzieci mają zajęcia z nauki pływania. Ale sauna zrobiona w małej chatce nad strumykiem, kawałek od domu, w środku zimy to zupełnie inna bajka.

20171219_101802

Marta namówiła mnie nawet na wykonanie całej procedury, czyli po każdych 15 minutach w środku wychodziłyśmy na śnieg i zanurzałyśmy się po szyję w balii z lodowatą wodą (przy wchodzeniu czuło się pękający delikatny lód!). Człowiek wyskakuje z takiej wody jak nowo narodzony! Pod stopami śnieg, nad głową cudnie rozgwieżdżone niebo i niczym niezmącona cisza…Bajka…

 

Reklamy

Informacje o The Family On The Go

The Family that travels around, loves spending time together wherever we are.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Beskid Niski, Góry, Wyprawy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s