Trzy dni w Sztokholmie

Trzy dni, nie licząc czasu podróży. Tyle musiało nam wystarczyć, żeby zobaczyć Sztokholm. Wybraliśmy się tam w styczniu, w ferie zimowe. Głównie ze względu na to, że w tym czasie był bardzo atrakcyjne ceny biletów lotniczych. Do stolicy Szwecji latają z Warszawy dwie tanie linie – Ryanair i Wizzair. Zdecydowaliśmy się na Wizzair ze względu na to, że lata z Lotniska Chopina, na które łatwiej się dostać. Za to w Szwecji te linie wcale nie lądują w Sztokholmie tylko na takim „ichniejszym” Modlinie: Stockholm Skavsta Airport oddalonym od stolicy o 100 km. Łatwo można dostać się do centrum autobusem Flygbussarna a bilet polecamy kupić online. Godzinna podróż autobusem to szansa na zobaczenie krajobrazu wokół miasta. Choć niektórzy tę szansę przegapili… 😉

1

W drodze z lotniska

To, co zrobiliśmy na miejscu to kupiliśmy StockholmPass – karty upoważniające do wstępu do większości muzeów i atrakcji turystycznych miasta. Dzięki temu nie musieliśmy za każdym razem kupować biletów i zastanawiać się czy iść w dane miejsce czy jest za drogie. W ramach tej karty mogliśmy też skorzystać z Hop On Hop Off bus i rejsu łódką. Na komunikację miejską wykupiliśmy karty 3-dniowe obejmujące metro, autobusy, tramwaje i promy między wyspami (dzieci do lat siedmiu podróżują za darmo, z czego skorzystała Joasia).

20180127_210802.jpg

Jesteśmy pod wrażeniem ilości muzeów i atrakcji turystycznych. Oto te, które udało nam się zobaczyć:

  1. Skansen i akwarium – pierwsze muzeum na powietrzu na świecie
    IMG_0282
  2. Aquaria – miejsce gdzie z zimowego miasta wchodzimy do lasu tropikalnego
    20180123_145156
  3. Muzeum Wikingów – to, co podziwiamy w Szwecji to sposób pokazywania historii – w bardzo przystępny i pomysłowy sposób, atrakcyjny dla dzieci. Muzea to nie tylko „nietykalne” eksponaty, ale i łódka Wikingów, do której można wejść, kolejka, która przewozi nas przez kolejne scenki z życia Wikingów, film czy kask, który można przymierzyć.
    20180123_162713
  4. Zwiedzanie Sztokholmu autobusem – ponad godzina jazdy mijając najważniejsze miejsca w mieście.
  5. Rejs po zimowym Sztokholmie lodołamaczem – popijając gorącą czekoladę można zobaczyć miasto z innej perspektywy. Łódka dociera aż za miasto, do wysp archipelagu sztokholmskiego.
    IMG_0571
  6. Pałac królewski – obejmujący apartamenty, skarbiec i muzeum Trzech Koron
  7. Junibacken – cudowne miejsce zabierające nas w świat opowieści Astrid Lindgren i innych skandynawskich pisarzy. Pomysłowe place zabaw, willa Pippi, dom, w którym podłoga jest sufitem, kosmos w kuli, przejście z szafy do lasu i największa w Szwecji księgarnia dla dzieci.
    20180124_163635
  8. SkyView – podróż gondolą po największym budynku sferycznym na świecie, z którego szczytu można podziwiać widok na całe miasto.
    IMG_0715
  9. Muzeum Vasa – największa atrakcja Sztokholmu – można w nim zobaczyć jedyny na świecie ocalały XVII-wieczny statek, który zatonął tuż po wypłynięciu z portu a po trzystu latach został wydobyty i zakonserwowany. Robi wrażenie. I znów podziwialiśmy pomysłowość wystaw – to muzeum to nie tylko statek Vasa, ale i wystawy poboczne – film o historii statku, replika niższego pokładu, po którym można chodzić, przekrój statku, który daje obraz tego, jak funkcjonowało życie na statku.
    20180124_180955
  10. Muzeum Nobla, a w nim również nasza Pani Szymborska. Muzeum znajduje się na samym Starym Rynku.
    20180125_130855

    Muzeum Nobla

    11. Muzeum techniki – troszkę jak nasze Centrum Nauki Kopernik. Mnóstwo ciekawych eksperymentów dla dzieci. Na nas największe wrażenie zrobiła gra w przepychanie piłeczki używając tylko…swoich fal mózgowych!

    20180125_164011
    To by było na tyle jeśli chodzi o muzea. Poza tym pospacerowaliśmy po starym mieście i przejechaliśmy najgłębszą linią metra do samego końca (na specjalne życzenie Michała, który chciał zobaczyć czy wszystkie stacje są takie fajne – i były!)
    20180124_094348

A teraz jeszcze garść informacji praktycznych:

Zwiedzanie:
Warto rozważyć kupno karty Stockholm Pass jeśli nastawiamy się na zwiedzanie muzeów oraz na wycieczkę turystycznym autobusem oraz rejsem łódką. Karty te kupiliśmy w punkcie informacji turystycznej na Stacji Centralnej (T-Centrale).

W ofercie jest jeszcze Stockholm City Pass, ale Stockholm Pass, chociaż droższy, obejmuje większą ilość muzeów.

Komunikacja miejska:
Poruszanie się po mieście ułatwia aplikacja na telefon SL https://sl.se/en/ gdzie można kupić też bilet jednorazowy. Bilety dobowe i dłuższe kupujemy w postaci karty, na przykład w informacji turystycznej na Stacji Centralnej (T-Centrale).

Dzieci do lat 7 poruszają się transportem miejskim bezpłatnie. w metrze przy wejściu jest zawsze ktoś z obsługi, kto wpuszcza takich młodocianych bez biletu

Autobus:
Do autobusu wsiadamy przednimi drzwiami, inaczej odjeżdża z przystanku – co nam się przytrafiło 🙂 przy kierowcy jest czytnik biletów i każdy musi przyłożyć bilet.

Tramwaj:
Ta zasada nie dotyczy tramwaju, do którego można wsiąść dowolnymi drzwiami a bilety sprawdzi konduktor, który jest w każdym tramwaju.

Metro:
Metro jeździ lewą stroną, ale jest dobrze oznakowane więc trudno byłoby się pomylić.

Chodnik zimą:
Z nieznanych nam powodów chodniki nie są posypywane ani solą ani piaskiem a drobnym tłuczniem. Odradzamy ciągnięcie walizek na kółkach tak przetartym szlakiem 🙂 Lepiej podjechać środkiem komunikacji, nawet jeden przystanek.

Nocleg:
My wybraliśmy Stockholm Hostel ze względu na cenę i dobre położenie. Gdy podróżujemy bez samochodu staramy się wybrać nocleg blisko centrum. Mimo, że to hostel to mieliśmy swój pokój z łazienką i pościel, ręczniki.
Uwaga dla klaustrofobików – pokoje bez okien bo hostel znajduje się w podpiwniczeniu! 🙂

Refleksja?

Szwedzi wydali nam się spokojni, opanowani, wyluzowani i zdystansowani a atmosfera miasta jakby spokojniejsza i mniej spieszna niż w Warszawie.

Na ulicach i placach zabaw widzieliśmy zdecydowanie więcej tatusiów z małymi dziećmi niż u nas – pewnie ze względu na ich zaplecze socjalne.

Wypad w styczniu miał jedną ogromną zaletę – mało turystów. Nigdzie nie było kolejek, na łódce był wolne miejsca, w autobusie turystycznym oprócz nas były jeszcze tylko dwie Japonki 🙂

Zobaczcie galerię:

Reklamy

Informacje o The Family On The Go

The Family that travels around, loves spending time together wherever we are.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wyprawy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Trzy dni w Sztokholmie

  1. Teresa pisze:

    Ja chciałabym polecieć w końcu do Sztokholmu i Oslo, ale słyszałam od znajomych że jest tam niesamowicie drogo. Trochę mnie to odstrasza… a szkoda, bo po Waszych zdjęciach i opisie widać, że jest w Sztokholmie co zwiedzać!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s